Ośrodek Szkolno - Wychowawczy nr 2 im. Janusza Korczaka

Uczeń i telefon komórkowy

Czy uczeń potrzebuje telefonu komórkowego w szkole?      Nie.

W sytuacjach trudnych, potrzeby kontaktu z bliskimi, zawsze może skorzystać z telefonu w gabinecie pedagoga i psychologa.

Szanowni Państwo, nasi uczniowie, tak jak każde dziecko w czasie pandemii korzystające z nauki zdalnej, potrzebują wytchnienia od komórki, komputera i innych narzędzi informatycznych, środków elektronicznych.

Zachęcamy Was do tego, by nie przynosili telefonów komórkowych do szkoły lub na czas pobytu w szkole zostały wyłączone.

Wróćmy do bezpośrednich kontaktów z drugim człowiekiem, rówieśniczych relacji podczas przerw śródlekcyjnych.

Zakazy nie przyniosą takich efektów, jak zrozumienie problemu, więc zachęcamy do poczytania i refleksji nad problemem.

 

Ciągłe wpatrywanie się w telefon nazwano fonoholizmem, który przybiera różne formy począwszy od uzależnienia od sms – ów, gier, nowych modeli telefonów po lęk przed wyłączeniem aparatu choć na chwilę. Rośnie nam pokolenie „pochylonych głów” i my – dorośli nie możemy pozostawać wobec tego obojętni.

Najbardziej narażone są dzieci, które zbyt szybko sięgają po smartfony, dzieci z problemami w relacjach z innymi, odtrącone przez grupę rówieśniczą, z zaniżonym poczuciem własnej wartości, bez pasji i hobby, dzieci, w których domach zaniedbane są więzi rodzinne. To dzieci z którymi nie rozmawia się o odpowiedzialnym korzystaniu z telefonu, nie ustalono norm i zasad korzystania ze sprzętu, które nie mają dobrze zorganizowanego czasu wolnego.

 

Co powinno nas poważnie niepokoić?

Jeśli dziecko ma włączony telefon przez całą dobę, zawsze w zasięgu ręki, ciągle zerka, dotyka aparatu. Nieustannie sprawdza, przewija ekran, odczuwa wewnętrzny przymus, bez względu na czas i miejsce, by zerknąć w monitor, sprawdzić, czy nie ma wiadomości, połączeń telefonicznych. Jeśli tego nie zrobi czuje frustracje, stres, niepokój, lęk, złość. Może zdarzyć się, że na prośbę czy nakaz, by odłożyło telefon odpowie krzykiem, płaczem, dewastacją.

 

Jak nadużywanie telefonów wpływa na rozwój dzieci?

Wirtualna rzeczywistość powoduje poczucie, że jest tą bezpieczniejszą, zrozumiałą i oczekiwaną, ale nie prawdziwą.

Oprócz fizycznych objawów związanych z chorobami wzroku, wadami postawy, zaburzeniami snu i rytmu dobowego, zaburzeniami koncentracji i uwagi, następują stopniowe i pogłębiające się problemy z nawiązywaniem i podtrzymywaniem relacji, zaniedbywanie codziennych aktywności związanych z nauką, dbałością o zdrowie (higienę osobistą) i obowiązkami domowymi. Wszystko to prowadzi do coraz większych problemów edukacyjnych i wychowawczych w szkole i w domu, często związanych z zachowaniem agresywnym.

 

Pamiętajmy, że przykład idzie z góry.

Drogi dorosły – odłóż telefon, wyłącz komputer!

Zacznij od siebie. Nic nie jest cenniejsze od bliskich relacji, rozmów, bycia razem w jakimś działaniu.

 

Zadajmy sobie kilka pytań.

  • Czy posiłki zjadacie wspólnie? Bez trzymania w rękach telefonów lub przed ekranem komputera lub telewizora?
  • Czy znudzone lub marudzące dziecko jesteśmy w stanie uspokoić tylko telefonem? Jak kiedyś radzili sobie nasi rodzice?
  • Czy telefon może być tylko telefonem, bez dziesiątek aplikacji, których nie kontrolujesz, a mogą być niebezpieczne dla rozwijającego się umysłu dziecka?
  • Czy czas wolny polega na leżeniu? Każdy członek rodziny ze swoim sprzętem w swoim pokoju? A może spacer bez telefonu?
  • Czy ustaliliście jakieś zasady bezpiecznego i ograniczonego korzystania z mediów? Zróbcie to już teraz! Nie zapominajcie w tych ustaleniach uwzględnić osób dorosłych.
  • Czy przy lekcjach i odrabianiu zadań domowych dzieci muszą korzystać z Internetu, może wszystkie informacje są w podręczniku, zeszycie, książkach w domowej biblioteczce?
  • Czy nasze dziecko będzie istniało w towarzystwie, było lubiane, musi mieć drogi, „wypasiony” telefon?
  • Czy telefon podczas snu musi leżeć na poduszce, pod poduszką lub na szafce przy łóżku? Może zainwestujemy w tradycyjny budzik?
  • Czy sygnały widomości, połączeń telefonicznych muszą być zawsze słyszalne?

 

Faktem jest, że telefon to bardzo praktyczne i przydatne narzędzie w nauce, pracy i kontaktach z innymi ludźmi, ale… nie nauczy odpowiedzialności, troski, właściwych relacji, wrażliwości, nie rozbudzi i nie zaspokoi naturalnej ciekawości, zainteresowań i pasji. Relacje tylko przez ekran, słuchawkę i portale społecznościowe nigdy nie zastąpią prawdziwych, głęboki, pełnych emocji kontaktów.

 

 

Tu warto zajrzeć:

http://www.dzieckowsieci.pl/#problem

https://sieciaki.pl/dla-rodzicow-i-nauczycieli

 

Pedagog